Przechowywanie owoców i warzyw. Jak i gdzie trzymać surowe jedzenie.

RAW wegańskie zakupy, czyli spore ilości owoców i warzyw, które należy gdzieś trzymać. Dwie listy, trochę darmowych clipartów zaczerpniętych z Internetu i tak powstała prosta grafika ze wskazówkami przechowywania danych produktów.

 

Przechowywanie Shojin new

 

A także kilka dodatkowych wyjaśnień, wskazówek:

  • Zielone warzywa i liście (np. sałata, brokuły, szparagi, ogórki) nie powinny być przechowywane z produktami, które wydzielają etylen (papryka, banany, jabłka, gruszki, pomidory). Szybciej wtedy żółkną i się psują. Warzywa i owoce generalnie nie powinny być przechowywane razem.
  • Jabłka w moim zestawieniu pojawiły się w obydwu grupach. Przechowywane w niskiej temperaturze nieco dłużej zachowają trwałość, jednak można je przechowywać także poza lodówką – wtedy stają się nieco bardziej miękkie i oczywiście nie są tak zimne.
  • Śliwki czy papryka także mogłyby trafić do obydwu grup, podobnie jak i kilka innych owoców i warzyw. Jednak wg mnie lepiej „siedzi” im się w lodówce. W przypadku niedojrzałych śliwek warto zostawić je w temperaturze pokojowej, aby osiągnęły etap wskazany do konsumpcji.
  • Truskawki, maliny, poziomki, jagody, borówki – należy przechowywać razem z szypułkami, nieumyte.
  • Przekrojone, napoczęte (lub pozbawione pestki) owoce i warzywa powinny trafić do lodówki.
  • Owoce egzotyczne najlepiej czują się w cieple i spokojnie powinny dojrzewać w wyższych temperaturach. Jeżeli jednak jakiś owoc egzotyczny jest już bardzo dojrzały to lepiej podrzucić go do lodówki, żeby się nie zepsuł.
  • Świeże daktyle (chyba wszystkie gatunki) należy przechowywać w chłodzie, jednak jest to zazwyczaj napisane na pudełku, więc nie wspominałam o nich na liście.

 

_dsc6720innbb

_dsc7840bb

Oczywiście – ilu ludzi, tyle sposobów i pomysłów. Ja bazowałam głównie na własnych doświadczeniach, ale także wspierając się internetowymi informacjami i spostrzeżeniami innych.

Również sama nie stosuję się do wszystkiego, co zamieściłam w tabelce. Dla przykładu – arsenał cytryn zawsze przechowuję w lodówce i mają się tam bardzo dobrze, mimo, że wskazane jest trzymać je poza nią. Czosnek w ostatnim czasie też zaczęłam wrzucać do lodówki.

Nie jedna ze znajomych mi osób radzi sobie doskonale i bez lodówki. Można ją zastąpić balkonem czy chłodniejszym pomieszczeniem lub miejscem. Każdy ma swoje własne, witariańskie sposoby, które niekoniecznie będą spójne z innymi.

_dsc7777bb

Share Button
  • (Visited 4 812 times, 4 visits today)
    • fajna lodówka, a raczej jej zawartość :) zastanawiam się tylko, dlaczego trzymasz wszystko w plastiku? warzywa i owoce nie psują się szybciej? nie boisz się, że jakieś substancje przejdą z niego do jedzenia?

      • Domyślałam się, że w końcu ktoś zwróci na to uwagę – choćby ze względów ekologicznych. W lodówce zdecydowanie nic "w plastiku" mi się nie psuje, może dlatego, że szybko tego ubywa ;)
        Oczywiście chciałabym zużywać mniej tych plastikowych śmieci (pomijając już nawet te pakowane odgórnie przez sklep), jednak nie znalazłam jeszcze satysfakcjonującej mnie metody :)

        A w jedzeniu (przypominam, że nieekologiczne) mam niestety i tak tyle chemii z oprysków, że plastik tu już chyba bardziej mi nie zaszkodzi ;) Jak zacznę ewoluować w stronę organicznych owoców i warzyw to na pewno będę też kombinować z innym przechowywaniem n__n

        Pozdrawiam

      • ja to co mogę staram się wyjmować z worków, zwłaszcza te większe okazy typu brokuł, marchewki czy kalafior. minus jest taki, że trzeba często sprzątać lodówkę :) z drobnicą też jeszcze nie wymyśliłam, co robić. u mnie zawsze w workach foliowych wszystko się jakoś tak "poci" i w sumie nie jestem pewna, czy to normalne czy nie

    • ja też używam w sumie plastikowych torebek do lodówki. Fajny blog – zapraszam do jego bezpłatnej promocji na mojej platformie (rejestracja zajmuję chwilę) – bo jest tego wart.
      Najciekawsze posty udostępniamy również na naszym profilu na facebooku.

    • Mniej więcej tak to wszystko przechowuję jak w tabelce, ale też czosnek i cytryny wrzucam do lodówki. ;) I też staram się nie trzymać warzyw w lodówce w plastiku, zwłaszcza zielonych liści- szybciej gniją

      • Ja chyba zbyt szybko zjadam liściaste, żeby zdążyły się psuć ;) Jak zaczną się letnie miesiące, wszelkie liściaste będą tańsze i więcej będę ich kupować, to pewnie też coś zacznę kombinować z ich przechowywaniem n__n

    • Nie jestem co prawda weganką, ale jem bardzo dużo owoców i warzyw i zawsze mam mieszane myśli, gdy muszę coś schować do lodówki ;) Twoja wskazówki bardzo mi się przydadzą ;) A w plastików również nie trzymam żadnych warzyw, bo strasznie szybko gniją ;/

    • Pingback: Wychłodzenie organizmu – jedzenie, rozgrzanie i 4-minutowy trening Tabata – Shojin – Raw Vegan & Workout()

    • Pingback: Wychłodzenie organizmu – jedzenie, rozgrzanie i 4-minutowy trening Tabata – Shojin – Raw Vegan & Workout()