Pure Jatomi Fitness (Warszawa – Zodiak, Promenada) – podsumowanie, opinia, recenzja klubów

Od biegania, przez fitness i lekkie sztangi, do treningów siłowych głównie na wolnych ciężarach i układania własnych obwodów funkcjonalnych. Tak mniej więcej wyglądała moja droga na siłowni, od kiedy w październiku trafiłam pierwszy raz do klubu fitness (pomijając oczywiście przygody z malutkimi pseudo-siłowniami z czasów szkolnych i studenckich).
W tym czasie związałam się na dłużej z dwiema sieciami klubów fitness – w tym Pure w dwóch różnych placówkach.

  • Niespełna cztery miesiące (październik – styczeń) w Pure Jatomi Fitness – Promenada
  • Cztery miesiące (luty – maj) w Pure Jatomi Fitness – Zodiak
  • Dwa miesiące (czerwiec – obecnie) w Cityfit – Rondo ONZ

Po tych kilku miesiącach doświadczeń myślę, że mogę krótko podsumować, opisać i delikatnie porównać obydwie sieci.

Pure Jatomi podsumuję łącznie, właśnie w tym poście – wspominając ewentualne o różnicach pomiędzy konkretnymi warszawskimi klubami (Promenada, Zodiak i sporadycznie CH Targówek).

Notka o CityFit pojawi się niebawem.

 

 

PURE JATOMI FITNESS ZODIAK/PROMENADA (+ TARGÓWEK)

 

Lokalizacja

  • Pure Promenada – klub mieści się na Pradze Południe w CH Promenada. Na pewno dobry, bezpośredni dojazd autobusami z Centrum oraz od Metra Stadion Narodowy. Zanim jednak została otwarta II linia metra i zmieniły się przystanki to w moim przypadku dojazd obejmował dwa autobusy (min. jedna przesiadka).
  • Pure Zodiak – lokalizacja w samym centrum Warszawy, tuż przy Rotundzie PKO i stacji metra Centrum.
  • Pure Targówek – klub mieści się w CH Targówek, do którego bezpośrednio na pewno można dojechać od Dworca Wileńskiego. Bywałam tam bardzo sporadycznie, gdy miałam karnet do (prawie) wszystkich klubów.

 

Ceny/karnety/umowy

To niestety największa porażka sieci klubów Pure.
Umowa: możliwość podpisania umowy rocznej lub – dużo mniej korzystnej – trzymiesięcznej. Trzeba pamiętać jednak, aby wypowiedzieć umowę min. miesiąc przed jej zakończeniem! W innym wypadku przechodzi ona na okres bezterminowy i dalej pozostaje się członkiem klubu (i trzeba płacić).

Formy płatności za karnet: polecenie zapłaty (pieniądze pobierane z konta) lub automatyczne pobieranie środków z karty. Kojarzę, że jest również opcja opłacenia całego rocznego karnetu z góry.

Cenniki są podane na stronie internetowej Pure. Jednak nie ma co się nimi sugerować, ponieważ jeśli tylko ktoś wykaże zainteresowanie zakupem karnetu to nagle się okaże, że „tylko dziś jest promocja”, „wyprzedaż karnetów”, „specjalna oferta dla Ciebie ważna tylko dzisiaj”.

W niektórych klubach można kupić karnet tylko do jednej placówki, w innych do dwóch, a w jeszcze innych do całej sieci. Generalnie wszystko jest mocno niejasne i indywidualne dla każdego klienta.

Do ceny karnetu dochodzi także jednorazowa opłata administracyjna oraz opłata za wydanie opaski klubowej.

 

Koszt członkostwa w moim przypadku to:

  • Pure Promenada (wstęp tylko do klubu w Promenadzie) – karnet trzymiesięczny: 180 zł/mies. + 97 zł (opłata administracyjna i za opaskę)
  • Pure Zodiak (wstęp do wszystkich klubów oprócz Złotych Tarasów i Blue City) – karnet trzymiesięczny: 175 zł/mies. + 178 zł (opłata administracyjna, opłata za nową opaskę, opłata za dwa treningi personalne, które były wliczone w opłatę wpisową i nie można było ich wyeliminować).

Drobna uwaga: miałam karnety trzymiesięczne, jednak w każdym z klubów byłam związana przez prawie 4 miesiące. Działo się tak ze względu na to, że umowa musi obejmować min. trzy pełne miesiące, a rozpoczęty miesiąc, w którym podpisywałam umowę liczył się dodatkowo.

Obecne ceny karnetów można znaleźć na stronach:

 

Godziny otwarcia

Pure Promenada (informacje ze strony Pure):

  • poniedziałek – piątek: 6:00 – 24:00
  • sobota: 8.00 – 21.00
  • niedziela: 8:00 – 20:00

Pure Zodiak:

  • 24h/dobę – jednak w praktyce nie do końca się to sprawdza. W niektóre święta ustawowo wolne od pracy klub był nieczynny lub czynny np. w godz. 12 – 22.

 

Wejście do klubu

W sieci klubów Pure każdy członek otrzymuje silikonową opaskę, którą przystawia do czytnika przy wejściu, a następnie przystawia odcisk palca, na podstawie którego otwiera się bramka. Przy wejściu znajduje się recepcja, w której można także kupić wodę i.. ..jakieś inne jedzeniowo-pitne specyfiki, ale mnie to nigdy nie interesowało, więc nie zwracałam na to uwagi.

 

Sprzęt

W żadnym z klubów Pure (Zodiak, Promenada oraz Targówek) ani razu nie spotkałam się z zepsutym czy uszkodzonym sprzętem. Duży plus za bieżnie w klubach (Zodiak i Promenada), które dla mnie były najwygodniejszymi, na jakich do tej pory biegałam. Wystające uchwyty z przyciskami do szybkiej zmiany prędkości i nachylenia bardzo ułatwiały kontrolę treningu.

  • Pure Promenada to powierzchnia 2398 m2, na której znajduje się bardzo duża ilość sprzętu cardio (w tym 20 bieżni), maszyn do treningu siłowego, strefa wolnych ciężarów, strefa X-fit, drewniane skrzynie, TRX. Są także dwie bardzo dobrze wyposażone (stepy, maty, piłki, lekkie sztangi, sztangielki) sale fitness oraz studio do cyclingu.
  • Pure Zodiak – klub o powierzchni 850 m2, rozmieszczony na dwóch poziomach (na dole jest główna recepcja, szatnie, kafejka internetowa, a na górze strefa do ćwiczeń) – dla strudzonych treningiem jest także winda.

    Na samej siłowni znajduje się w zasadzie to samo, co w Promenadzie, tyle, że w nieco mniejszej ilości – maszyny, wolne ciężary, sprzęt cardio, strefa X-fit, skrzynie, TRX. Jest osobna strefa do cyclingu oraz jedna, dobrze wyposażona sala fitness.

  • Pure Targówek – to także podobne wyposażenie siłowni i jedna sala fitness.

 

Zajęcia Fitness

Mam za sobą kilkaset odbytych zajęć fitness w klubach Pure, bo początki mojej przygody z siłownią właśnie na nich się opierały. Od długiego czasu na zajęcia grupowe już nie chodzę, bo wraz ze zmianą siłowni, porzuciłam je na rzecz treningów z ciężarami, jednak trochę doświadczenia i wrażeń fitnessowych zebrałam.

Pure oferuje ich dosyć sporo – zarówno w godzinach porannych, jak i popołudniowo-wieczornych. Ja chodziłam tylko na te poranne i tylko o nich będę się wypowiadać.
Nigdy nie trafiłam na tłok czy niewystarczającą ilość miejsca w sali. Jednak warto zaznaczyć, że w weekendy pojawiało się o wiele więcej osób na zajęciach, niż rankami w dni powszednie.

Na fitnessie trafiłam na kilku fantastycznych instruktorów, których zajęcia sprawiały, że człowiek ledwo podnosił się z podłogi. Uczyli techniki, zwracali uwagę na błędy i ogromnie motywowali do wyciskania z siebie ostatnich resztek sił. Jednak niejednokrotnie trafiłam na zajęcia, których poziom był żenująco niski, żadnej dynamiki w prowadzeniu i bardzo niewielki wysiłek, który nie powodował kropli potu. Zajęć u takich prowadzących na kolejny raz całkowicie unikałam, by nie tracić czasu na pseudo-treningi. Fatalnych prowadzących niestety w Pure nie brakowało.

Najlepsze zajęcia? Zdecydowanie Pure Pump (lekkie sztangi) oraz Pure Fire (obwodowy trening stacyjny).

Trening funkcjonalny, TBC, ABT, ABS, Total Fitness – też warto się wybrać, jednak tylko do tych naprawdę dobrych, solidnych i wymagających trenerów. Nie będę jednak wymieniać ich z imion czy nazwisk, ponieważ rotacje w klubach są ogromne i szybko mogą stać się nieaktualne.

Tu jednak także ogromny minus dla Pure Zodiak za zdecydowanie zbyt silną klimatyzację w sali fitness, którą ustawiali niektórzy instruktorzy na zajęciach. Bardzo mocne, zimne podmuchy podczas ćwiczeń, odbierały całą radość z treningu.. ..dokładając w zamian m.in. zapalenie oskrzeli czy ból gardła.

 

Atmosfera

Niestety bardzo odczuwa się, że sieć jest ogromnie nastawiona na zdobycie klienta i wciśnięcie mu umowy do podpisania. Osoby sprzedające karnety są namolne, nachalne i niezbyt przyjemne.
Jednak poza tym aspektem mam raczej pozytywne wspomnienia z klubami Pure. Sporo fantastycznych instruktorów fitness, kilku pomocnych trenerów, a w Pure Zodiak na wyróżnienie zasługują bardzo sympatyczni recepcjoniści.

Jednak nie brakowało także „trenerów dyżurnych”, którzy niekoniecznie interesowali się jakimikolwiek ćwiczącymi oraz fatalnych instruktorów fitness.

 

Czystość

Ogromny plus dla sieci Pure. Na siłowni oraz w salach fitness dostępne są spryskiwacze z płynem dezynfekującym oraz ręczniki papierowe, którymi można przetrzeć sprzęt przed/po ćwiczeniach. Cały klub jest na bieżąco odkurzany i myty przez serwis sprzątający. Podłogi, lustra, kosze na śmieci, sprzęt, toalety, prysznice, szatnie – wszystko na najwyższym poziomie czystości.

 

Szatnie

Jeden z największych atutów klubu. Szatnie bardzo przestronne, przytulne, dużo miejsca do siedzenia oraz naprawdę duże drewniane szafki, które są zamykane i otwierane przez przyłożenie klubowej opaski.
W szatniach było bardzo czysto, prysznice i toalety zawsze wymyte. Do dyspozycji klubowiczów na stałe są także w szatniach (piszę jednak o damskich, bo męskich nie odwiedzałam) suszarki, prostownice do włosów, deska i żelazko do prasowania, płatki i patyczki kosmetyczne, płyn do demakijażu, żel pod prysznic, szampon. Generalnie w szatnie świetnie wyposażone i bardzo przyjemne.

 

Muzyka

Koszmar. Non-stop, dzień w dzień – ten sam łomot. Najgorszy, radiowo-telewizyjny syf, od którego uszy więdły. Zazwyczaj tak głośny, że i tak przebijał się przez muzykę, którą miałam u siebie w słuchawkach. O ile jednak na siłowni można sobie poradzić ze swoją muzyką, to na zajęciach fitness trzeba zdać się na to, co wybierze instruktor. Tu muzyka zazwyczaj była jeszcze gorsza, niż ta w klubie.

Dodatkowe udogodnienia

  • Urządzenia do pomiaru składu ciała Tanita –  w zasadzie w każdej chwili można sobie bezpłatnie zrobić analizę składu ciała i sprawdzić swoją wagę. Jednak nie warto przykładać większej uwagi do wyników, które się otrzymuje – poza samą wagą, są one niejednokrotnie absurdalne i potrafią wskazywać kompletnie różne wyniki z dnia na dzień.
  • Sauny – w szatniach klubów znajdują się sauny, z których każdy klubowicz może korzystać. W Pure Targówek jest także (płatne) solarium.
  • Kafejki Internetowe – w każdym z

    klubów Pure dostępnych jest kilka komputerów z dostępem do Internetu do

    dyspozycji klubowiczów.

  • WiFi – do którego każdy może się podłączyć, całkiem sprawne.
  • Bilard – dostępny w klubie w Promenadzie.
  • W klubach istnieje także możliwość wykupienia pakietu ręczników, prywatnych szafek i treningów personalnych.

 

Moje uwagi?

Dzieci! O ile samą ideę zajęć dla dzieci w Pure w CH Promenada uważam za całkiem udaną, to jednak obecność plączących się po siłowni, zajmujących wszystkie komputery, głośnych małych istot, trochę za bardzo się odczuwało.
Także w szatniach – o ile ja się tym nie przejmowałam, to obecność kilkuletnich chłopców w damskiej szatni wywoływała sporo ostrych spojrzeń innych klubowiczek.
O sieci Pure Jatomi krąży ogromna ilość negatywnych opinii oraz historii z rozwiązywaniem umowy.  Ja jednak Pure wspominam bardzo dobrze. Czysto, profesjonalnie, przyjemna atmosfera, dobry sprzęt.Jednak polityka niejasnych cen karnetów i nachalność w podpisywaniu umów nadal pozostają ogromnym minusem sieci. Ponadto cenami członkostw i warunkami umowy Pure przegrywa całkowicie z konkurencją, jaką zrobił im CityFit (o którym to będzie w jednym z kolejnych postów). I gdyby właśnie nie otwarcie CityFit, to zapewne w Pure bym pozostała.

Share Button
  • (Visited 2 376 times, 1 visits today)
    • Obserwuję Twojego bloga dość długo – mimo, że się nie udzielałam. Ale zamierzam teraz trochę to zmienić, tym bardziej, że wróciłam właśnie do blogowania :).

      Bardzo doceniam to, co robisz. Podziwiam! Podoba mi się Twoje samozaparcie.

      Muszę przyznać, że jeśli chodzi o "raw", to jestem początkująca, ale dzięki Tobie zyskuję motywację i przydatne wskazówki.

      Co do siłowni – PJ u mnie w Krakowie promowało darmowe jednorazowe wejścia "na próbę". Jestem ciekawa, wybieram się w przyszłym tygodniu, aczkolwiek zobowiązania, co do płatności, trochę mnie przerażają. Wypróbuję i porównam z OSR i Platinium (z którego byłam wcześniej bardzo zadowolona).

      Pozdrawiam ciepło! :)

      INKarnacje.blogspot.com

    • Dziękuję bardzo za komentarz n__n
      Z jednorazowego wejścia warto skorzystać, złapać rozeznanie i sprawdzić, który klub CI najbardziej odpowiada. Ważne tylko, żeby przed związaniem się z jakimkolwiek klubem dokładnie przeczytać całą umowę, zbierać wszelkie dokumenty i nie dać się naciągnąć nachalnym konsultantom, jeżeli nie jest się pewnym wykupienia karnetu. Wszystko z głową i potrafi wyjść naprawdę świetnie ;)

      A ścieżkę raw jak najbardziej polecam, pochwalam i życzę powodzenia! n__n

    • ja swój klub do którego chodziłam niecały rok(11miesięcy) musiałam zmienić na Pure, gdyż: a. w moim klubie wycofali całkowicie zajęcia fitness, b. tylko w pure(w mojej okolicy) odbywają się zajęcia cycling, a to jak na razie jedyne zajęcia na które chodzę.
      dzięki znajomości z trenerką cyclingu, udało nam się z koleżanką wykupić karnety za 79zł miesięcznie (+124zł opłata startowa, nie mamy jeszcze opasek, póki co tylko karty).
      chodzę tylko na cycling, więc ciężko mi się wypowiedzieć na temat całego klubu, w miesiące wakacyjne mało ludzi, nawet dzieci nie ma tak dużo ;)
      zbieram się w sobie, żeby porobić coś więcejm wypróbować inne zajęcia, ale lokalizacji klubu i mojej pracy trochę to utrudnia :/

      pozdrawiam
      Kasia

    • Mniejsze siłownie mają swoistą atmosferę i nigdy nie zamieniłbym ich na jakieś sieciówki. Poza tym najbardziej odstraszająca jest cena i umowy jakie próbują nam wcisnąć. Poza tym widać tam wiele osób, które chodzą tylko po to, aby się pokazać i cyknąć pare fotek. Mimo tego podziwiam Twój zapał i poświęcenie. Pozdrawiam Ten Zwykły. :)

    • W Krakowie wszyscy się Pure podniecają i chyba żadnego złego słowa nie słyszałam, aczkolwiek ja pozostaję od pół roku wierna małopolskiego Platinium ^^

    • Pingback: CityFit (Warszawa – Rondo ONZ) – recenzja, porównanie, opinia |()

    • Pingback: CityFit (Warszawa – Rondo ONZ) – opinia, porównanie – Shojin – Raw Vegan & Workout()