Surowa wegańska (minimalistyczna) kuchnia – sprzęt, urządzenia, naczynia, których używam

Jak to notorycznie powtarzam – surowy weganizm to dla mnie przede wszystkim prostota. Choć oczywiście stoi za nim również mnóstwo innych korzyści i fantastycznych stron. Minimum składników, minimum czasu na przygotowanie, minimum potrzebnego sprzętu. Naturalna prostota.

Czy żeby być raw weganinem potrzeba drogich, wymyślnych urządzeń?

Dehydrator, wyciskarka, młynek do mielenia, spirala do makaronu z warzyw czy wreszcie osławiony w raw-społeczności blender Vitamix i co tam jeszcze można wymyślić.. Są to gadżety, które wielu osobom ułatwiają przygotowywanie surowych potraw na ich witariańskiej ścieżce, jednak nie są to sprzęty niezbędne, konieczne i niezastąpione. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i potrzeby tych potrzeb. 

O ile nie sięga się po wyżej wymienione wymyślne witariańskie sprzęty, to surowy weganizm świetnie koreluje z dość minimalistycznym podejściem do posiadania przedmiotów. Garnki, patelnie, chochle, łopatki, trzepaczki, tostery, jak i piekarniki, mikrofalówki czy płyty gazowe/indukcyjne.. ..wszystko jest całkowicie zbędne.

 

Jaki sprzęt znajduje się w mojej RAW wegańskiej kuchni?
Co jest konieczne do przygotowywania surowych owoców i warzyw..?

 

 (Aktualizacja 22.08.2017)

 

PRZYGOTOWYWANIE JEDZENIA

  • Nóż z ząbkami Victorinox – od lat wciąż jeden i ten sam. Z początku musiałam go nieco stępić, bo notorycznie zacinałam się przy obieraniu owoców. Idealny.
  • Bambusowa deska – niejedna już się rozpadła lub popękała w moich rękach. Obecna dzielnie się trzyma.
  • Mały wyciskacz do cytryn – bo sok z cytryny w porannej wodzie oraz warzywnej sałatce to element obowiązkowy.
  • Waga kuchenna – małe, bardzo przydatne urządzenie. Niezastąpione, kiedy chce się sprawdzić dokładną kaloryczność konsumowanego jedzenia, a także świetnie się sprawdza do odmierzania idealnych proporcji warzyw w sałatce.

_dsc8079bbbb

 

  • Dzbanek Brita żeby mieć codziennie świeżą, czystą.. ..kranówkę.
_DSC8803xx

 

  • Ręczny blender Bosch MSM 66150 – 600 Watt, kupiony i używany jedynie w celu robienia raw lodów bananowych.
_dsc8064bb

 

KONSUMOWANIE

  • Duuuuuuża miska (Luminarc Quadrato 24 x 24 cm) – na codzienną porcję wielkiej warzywnej sałatki.
  • Głęboki talerz (Luminarc Carine 21 x 21 cm)na wszelką inną surowiznę, którą konsumuję. Pokrojone owoce, lody bananowe, warzywa. To wszystko ląduje właśnie w tym naczyniu.
  • Pałeczki! – pierwszy raz spróbowałam jeść pałeczkami, gdy byłam gdzieś na początku mojej witariańskiej ścieżki kilka lat temu. I mimo, że wtedy posługiwanie się pałeczkami szło mi bardzo opornie to.. ..już nigdy więcej nie użyłam widelca.
  • Porcelanowa japońska łyżka – do jedzenia raw lodów bananowych, bo to jedyne pożywienie, do którego pałeczki się niekoniecznie sprawdzają.
  • Szklaneczka Ball – pojemność ok. 700 ml, do porannej wody z cytryną.
  • Szklana słomka – przez kilka lat odpuszczałam sobie jej zakup, a okazała się niezastąpiona! Nie zużywa się tak, jak wielorazowe słomki z twardego plastiku, o wiele przyjemniejsza w użytkowaniu.

_dsc8042bb

 

PRZECHOWYWANIE

  • Lodówka! – prywatna, osobista, z nikim niewspółdzielona, tylko na moje surowe wegańskie zapasy.
  • Koszyczki do przechowywania – takie badziewie z marketu, które świetnie się sprawdza do przechowywania dojrzewających w cieple pomidorów, mango czy innych owoców, jak i do tych, które trzeba wstawić do lodówki, żeby przedłużyć żywotność.

 

 

_DSC8814xx

lodxx

 

  • Bento Box’y – do szamania poza domem. Do nich lądowały pokrojone, świeże owoce. Używałam ich głównie wtedy, gdy jeszcze studiowałam, ponieważ obecnie raczej nie konsumuję czegokolwiek poza domem. Jednak na wszelkie wyjazdy i inne sporadyczne konieczności sprawdzają się rewelacyjnie.

 

I na tym koniec. Oczywiście mogłabym się obyć bez niektórych rzeczy, ale taki skład jest dla mnie komfortowy. Jedni będą potrzebować więcej, inni mniej – to już indywidualna sprawa. Ja tylko zachęcam do prostoty w jedzeniu, bo to właśnie dla mnie jest wspaniałe.

..nie, nie jestem jadłodajnią, nie robię u siebie schadzek, na których miałabym komuś przygotowywać i serwować jedzenie. Ale dodatkowy kubek czy też szklanko-słoik dla niespodziewanego, spragnionego gościa bez problemu się w chałupie znajdzie :)

Share Button
  • (Visited 2 212 times, 1 visits today)
    • Anonimowy

      Ja bym sobie rady nie dała z taką małą ilością, ale to wiadomo kwestia przyzwyczajenia no i rodzaju przygotowywanych posiłków :)
      Ja nabyłam ok. 3 miesięcy temu mini robot kuchenny za parę stówek. Użyłam go aż raz przez ten czas i tak się zastanawiam, czy to nie było wyrzucenie pieniędzy w błoto.
      ps. dziś rano pękła mi drewniana deska do krojenia :)

      • No tak, każdy ma inne potrzeby i własną ścieżkę żywieniową n__n Czyli jednak nie tylko ja miałam takie ciekawe przygody z deską do krojenia – może to jednak z nimi jest coś nie tak ;)

    • Dla mnie rewelacja, wszystko co potrzebne :)

    • Anonimowy

      Zamiast typowych desek drewnianych proponuję bambusowe, też naturalne, ale się nie deformuję itp., moją mam już od wielu lat i wygląda świetnie.

      • Dzięki za radę! Ktoś już też o tym wspominał, więc chyba spróbuję poszukać czegoś w tę stronę n__n

    • Shojin :) Świetny blog ! Podczytuję . Gdzie kupujesz takie p
      iękne pałeczki ?

      • Hej, dziękuję! n__n

        Pałeczki kupuję stacjonarnie w warszawskim sklepie NOBI (wersja online: http://sklep.nobi.com.pl/) lub czasami uda mi się bardzo tanio wylicytować na eBay n__n

        Pozdrawiam

    • Dziękuję za szybką odpowiedź , lecę pobuszować w sklepie online bo ja z zadupia :)

    • Pingback: Witariański fotoskrót – sierpień |()

    • Widzę, że jesteś konsekwentną minimalistką kuchenną :) To coś, do czego teraz dążę :)

      • Tu zdecydowanie nie chodzi o konsekwencję i podążanie za wszelkimi minimalistycznymi ideami – ja po prostu nie lubię natłoku zbędnych rzeczy od kiedy tylko pamiętam n__n

    • Uwielbiam <3 u mnie jest podobnie z ilością i niepożyczalnością. U mnie jednak spiralizer to jest must-have bo mam fazy na cukinietti (wtf?) i jem np 4 dni pod rzad, potem nie mogę na cukinię patrzeć, a po tygodniu znowu robię to samo :P

      Pytanie – możesz napisać coś więcej o soku pomarańczowym i szkliwie? (i jeśli to kwestia cytrusów, to dlaczego cytryna/limonka nie ma tego samego problemu?

      dzięki! :*

      • Hej,
        Dzięki za komentarz ;) Spiralizer faktycznie się bardzo przydaje, jak ktoś lubi warzywne makarony. Ja pewnie tez bym się wkręciła w ich jedzenie, gdybym kiedyś spróbowała ;)

        Jeśli chodzi o sok pomarańczowy i szkliwo to za wiele nie miałabym do napisania, bo miałam tu jedynie dwudniowe doświadczenie. Wtedy zrobiły mi się wyżłobienia na jedynkach (ale na szczęście dawno załatane ;) ) po wypiciu większej ilości wyciśniętego soku z pomarańczy. Oczywiście to tylko mój przypadek. Wielu ludzi – także witarian – pije sok wyciśnięty z cytrusów bez żadnych szkód na szkliwie/zębach, więc mną nie ma się co sugerować. Oczywiście sok z cytryny ma takie samo działanie na zęby, dlatego poranną wodę z wyciśniętym sokiem z cytryny piję przez słomkę. Mimo, że jest wtedy rozcieńczony w sporej ilości wody, to jednak kwas może działać niekorzystnie na szkliwo.
        Po jakichkolwiek cytrusach, a także innych kwaśnych owocach zawsze warto przepłukać dokładnie buzię wodą (absolutnie nie myć zębów od razu po owocach), żeby zneutralizować działanie kwasów na szkliwo :)

        Pozdrawiam :)

    • Andrzej Skurko

      Miałem kiedyś chińską porcelanową, ale gdzieś przepadła, zresztą była w spadku, a teraz myślę o własnej i ta Twoja czarna jest chyba mocniejsza od chińskiej i prawdopodobnie mniejsza, ciekawe gdzie by można taką kupić, myślę by spróbować znowu poczuć w ustach ciepło glinki porcelanowej, patrzyłem w necie ale nie znalazłem czegoś co u Ciebie zobaczyłem, może w stacjonarnym trzeba gdzieś w Lodzi wyszperać? Nie wiem, masz jakieś pomysły, albo gdzie kupiłaś ją?

      • Na Facebooku odpisałam, więc już tu nie powielam ^_^
        Pozdrawiam Andrzeju <3

        • Andrzej Skurko

          dziękuję, proszę jeszcze ;)

    • Pingback: (Surowy) weganizm – prostota i minimalistyczny sposób życia – Shojin – Weganizm | Witarianizm | Treningi Personalne | Vegan Personal Trainer & Raw Food Coach()